niedziela, 13 stycznia 2013

Lekomania i jej leczenie

Wielu z nas uzależnionych od alkoholu nie uniknęło pułapki lekomanii. Częste odtrucia, szczególnie te domowe, łatwość w otrzymaniu recept na leki uspokajające i nasenne, to kusiło. Gdy rano "na kacu" wstawałem do pracy, drżały mi ręce, pociłem się, wtedy wydawało mi się, że tabletki rozwiązują sprawę. Ja na szczęście skorzystałem z pomocy profesjonalnej, jednak nie wszyscy mieli to szczęście. Lekomania to nowe oblicze narkomanii. Niektóre kraje wprowadzają restrykcyjne sposoby kontroli zapisywania tych leków. Np. w Kanadzie dyskutuje się o zakazie ich stosowania powyżej 5 dni. U nas lekarz przepisujący receptę nie ma możliwości sprawdzenia ile recept otrzymaliśmy ogółem. Jest możliwe, ze odwiedzimy kilku tego samego dnia. Niestety leki można też zamawiać przez internet i stosować niezgodnie z zastosowaniem medycznym. Sprawia to, że liczba osób uzależnionych od środków nasennych stale rośnie. Wygodne konsumpcyjne podejście do życia, żądanie natychmiastowych efektów i dobrego samopoczucia, to cechy charakterystyczne dla osób z tendencją do uzależnień. Ale musimy zdać sobie sprawę, że odstawienie przewlekle przyjmowanych leków to trudny proces, zdecydowanie proceduralnie bardziej skomplikowany niż detoksykacja alkoholowa. Często musimy liczyć się z koniecznością hospitalizacji, a te dwa miesiące w szpitalu to obostrzenia większe niż alkoholowy odwyk. Odstawianie "na własną rękę" to duże niebezpieczeństwo, grożą nam: padaczka, psychozy, nasilony lęk, bezsenność, depresja. 

Pamiętaj, zawsze pytaj lekarzy o bezpieczeństwo stosowania zapisywanych leków, o ich potencjał uzależniający.

2 komentarze:

  1. Wpis dotyka ważnej kwestii — lekomanii jako problemu zdrowotnego, a nie moralnego. Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób walczące z uzależnieniem od leków długo nie rozumie, że to nie jest kwestia słabej woli, lecz biologicznego uzależnienia. Kluczowe jest rozpoznanie, że leczenie musi być kompleksowe — zarówno medyczne, jak i psychologiczne. Uzależnienie od leków robi się subtelnie, często zaczyna się od przepisanych przez lekarza tabletek, a kończy na kryzysie. U mnie w praktyce osoby, które odkryły roots swojego problemu i pracowały nad nim systematycznie z profesjonalistą, osiągały znacznie lepsze wyniki niż te, które próbowały odstawić leki na siłę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za wyczerpujący artykuł na temat leczenia uzależnień. Chciałbym podzielić się obserwacją – wiele osób walczących z problemami uzależnienia zmaga się też z lękiem i bezsenności, które towarzyszą procesom terapeutycznym. W moim otoczeniu zauważyłem, że CBD może tu pomóc jako dodatek do profesjonalnego leczenia – wspomaga relaksację i poprawia jakość snu bez uzależniającego potencjału. Oczywiście nie zastępuje ono sesji terapeutycznych czy medykacji przepisanej przez lekarza, ale wielu ludzi mówi o pozytywnym wpływie na redukcję symptomów. Warto konsultować takie rozwiązania ze specjalistą prowadzącym terapię.

    OdpowiedzUsuń